Syn Beaty Tadli ostrzegał ją przed Jarosławem Kretem. Pogodynek kazał jej wybierać: syn albo ja

Rozstanie Beaty Tadli i Jarosława Kreta

Rozstanie Beaty Tadli i Jarosława Kreta (Fot. Beata Tadla/Instargram ; Jarosław Kret/Facebook)

Wychodzą nowe informacje na temat związku Beaty Tadli i Jarosława Kreta. Nastoletni syn dziennikarki już jakiś czas temu ostrzegał mamę przed pogodynkiem.

O rozstaniu Beaty Tadli z Jarosławem Kretem było w mediach ostatnio bardzo głośno. Wszytko dlatego, że część wydarzeń zdarzyła się na oczach widzów - Jarosław Kret w wywiadzie przyznał się, że nic go z Tadlą już nie łączy. Problem polega na tym, że dziennikarka w tym momencie nie wiedziała jeszcze o tym, że pogodynek planuje zakończyć ich związek. 

Dopiero teraz na jaw wyszło, że syn 17-letni dziennikarki Jan Kietliński, nigdy nie przepadał za nowym partnerem mamy. Nastolatek dawał znać Tadli, że Jarosław Kret nie jest dla niej odpowiednim partnerem. Jak podaje pismo "Na żywo" Janek uważał, że pogodynek nie zasługuje na jego mamę i źle ją traktuje. 

W piśmie czytamy również, że:

Janek ostrzegł partnera matki, że jeśli ją skrzywdzi, będzie miał z nim do czynienia. Doszło do tego, że pogodynek kazał Beacie wybierać: albo syn, albo ja. Zrozumiała, że syn miał rację, ostrzegając ją przed Jarosławem. Już wie, że to Janek jest mężczyzną jej życia


Jak widać nastolatek miał przeczucie, albo jest doskonałym obserwatorem. Cieszymy się, że Bata Tadla ma tak duże oparcie w synu. Widać, że to młody i bardzo inteligenty chłopiec, który wyrośnie na dojrzałego i odpowiedzialnego mężczyznę. 

Przypomniało nam się coś innego. Beata Tadla opowiedziała o rozstaniu z Jarosławem Kretem. "Nie ukrywałam zaskoczenia, płakałam z emocji". Kliknij TUTAJ i zobacz.

Beata TadlaBeata Tadla Fot. Plejada/Facebook

MottoMotto autor: Niezwykle