Policja znalazła porzuconego pieska. Nagle patrzą na jego brzuszek i dostrzegają 20-kilogramowy guz...

W maju tamtego roku policjanci z Kalifornii podczas jednego z patroli, zobaczyli błąkającego się golden retrievera. Pies miał problemy z chodzeniem, bo na jego brzuchu był gigantyczny guz, który jak się później okazało, ważył ponad 20 kilogramów! Policjanci od razu zabrali psa do weterynarza.

Kiedy zwierzak trafił do lecznicy, lekarze nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Żaden z nich nigdy nie widział tak dużego guza! Henry, bo tak nazwali psa, został zoperowany, a później leczony. Dzięki zbiórkom pieniędzy, które zorganizowali policjanci, całość kosztów za hospitalizację została opłacona - czytamy na Little Things.

Ale to nie wszystko...