Nastolatka podniosła gołymi rękami płonący samochód. Uratowała ojca i całą rodzinę przed pożarem

nz

nz (z)

Podziel się ze znajomymi tą historią!

Kiedy Eric Heffelmire z północnej Wirginii, tata 19-letniej Charlotte, naprawiał w garażu koło od pick-upa, podnośnik do samochodu złamał się. Auto przygniotło mężczyznę i przy okazji uszkodziło kanister z benzyną. Wystarczyła iskra i w garażu zaczął się pożar. Eric próbował się uwolnić, ale na próżno. Miał ogromne szczęście, że wtedy przybiegła jego córka, studentka Akademii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Drobna dziewczyna, ważąca zaledwie niecałe 55kg, w przypływie niesamowitej siły gołymi rękami podniosła samochód i uwolniła spod niego tatę. Ale nie był to jedyny czyn na miarę superbohatera. W garażu rodzina trzymała butle z gazem, które mogły wybuchnąć w każdej chwili. Charlotte usiadła za kierownicą i wyjechała pick-upem, który już też płonął. Do przyjazdu straży pożarnej gasiła pożar wodą z węża ogrodowego.

Choć dramatyczne wydarzenia rozegrały się pod koniec zeszłego roku, 7 stycznia Charlotte otrzymała od władz hrabstwa specjalne odznaczenie za uratowanie życia ludzkiego. Dzięki jej błyskawicznym decyzjom i odwadze przeżyły trzy osoby - tata dziewczyny, jej babcia i 3-miesięczna siostrzenica.

Jedynie Charlotte ucierpiała w pożarze. Doznała - na szczęście niegroźnych - poparzeń stóp i kontuzji pleców. Prawdopodobnie uniemożliwi jej ona kontynuację studiów na wymarzonym kierunku. Ale 19-latka nie poddaje się i już planuje, że jeśli nie zostanie pilotem, najprawdopodobniej będzie chciała pracować w wywiadzie.